W ciągu ostatnich dwóch lat klienci ostatecznie przekonali się do paczkomatów. Przy okazji jednak mieli na co się skarżyć, a opakowania i sposób zapakowania zamówień były na szczycie tej listy.

Rok paczkomatów

Sama sieć InPost w 2020 roku wysłała o 115% więcej paczek niż w roku poprzednim. Przybywa zarówno samych paczkomatów (z ok. 2 tys. w 2016 roku do 14,5 tys. dzisiaj), jak i firm, które zajmują się ich stawianiem i obsługą. Do InPostu dołączył AliExpress czy Orlen. Swoje paczkomaty stawia nawet Poczta Polska, choć na razie służą one głównie jako obiekt żartów (najsłynniejsza historia dotyczy mężczyzny, który zamówił paczkę do paczkomatu Poczty Polskiej, a w skrytce znalazł… awizo:)). Pojawiają się paczkomaty, w których można zostawić pranie, a także chłodnie na zakupy spożywcze.

Przy takiej różnorodności i szybkości rozwoju rynku paczkomatów, po drodze musiało dojść do drobnych problemów właściwych dla wieku młodzieńczego nowych technologii. Najczęstsze skargi klientów dotyczyły tego, w co były zapakowane paczki.

Plastik i folia – kiedy się sprawdzają?

Zarówno osoby prywatne, jak i niektóre duże sklepy, wysyłają towary zawinięte w folię lub zamknięte w miękkich, plastikowych kopertach. To może się sprawdzić w przypadku szybkich, bezpośrednich wysyłek (np. prasa). W ostatnich latach eksperymenty z takimi opakowaniami prowadziły jednak do licznych problemów, na które skarżyli się klienci:

  • wysyłka ubrań – podczas rozcinania takiej folii łatwo przy okazji rozciąć bluzkę czy sukienkę…
  • Wysyłka rzeczy, które nie są odporne na wodę – wystarczy mała dziurka w folii, by rzecz zamokła lub się pobrudziła.
  • Dostawa do domu – w przeciwieństwie do pudełek, klienci nie mogą znaleźć foliowych zwitków zatkniętych za płot czy „zabezpieczonych” pod kamieniem.
  • Rzeczy premium – klient może poczuć się rozczarowany, gdy drogą sukienkę lub perfumy dostanie zawinięte w reklamówkę.
  • Produkty eko – nic nie krzyczy tak głośno o braku logiki, jak kartonowe czy recyclingowane produkty zawinięte w folię…

     

To tylko kilka przykładów na to, co może pójść nie tak w przypadku tego rodzaju wysyłki. Istnieje błędne przekonanie, że takie foliopaki są o wiele tańsze od kartonów. W rzeczywistości rozważnie wybierając dostawcę, możesz znaleźć szeroką gamę najróżniejszych kartonów do paczkomatu.

Plastik i folia – kwestie ekologiczne

Rosnąca rzesza klientów jest nastawiona negatywnie do nadmiaru plastiku w swoim domu. Nie trzeba zresztą kierować się ekologią – niektórzy zamawiają dużo paczek i po prostu nie mają później co zrobić z kilometrami folii. Pudełka kartonowe to natomiast materiał, który nadaje się do recyclingu. W dużej mierze da się je rozłożyć na kompoście, a przede wszystkim – można je wykorzystać ponownie do przechowywania lub wysyłania kolejnych paczek.

Inny problem stanowi wypełnienie. Warto postawić na jednorodność, bo klienci są często zaskoczeni nietrafionym i nietypowym wypełnieniem swoich paczek (stare gazety, ścinki, kulki etc.). Istnieją już nawet ekologiczne rodzaje wypełnienia jak np. skropak czy papier nacinany. Odpowiednio dobrane mogą nawet być dodatkową zaletą z punktu widzenia klienta (który celebruje chwilę, gdy rozchyla szeleszczący papier , by powoli „dokopać się” do butelki wina, miodu z eko-pasieki, dzieła sztuki…).

Klienci oceniają po okładce lub po…paczce

W handlu za pośrednictwem paczkomatów jest coś nieformalnego: ktoś wkłada paczkę do skrytki obok swojego domu, a kilka dni później odbiorca otwiera skrytkę przed swoim blokiem, by wyjąć z niej upragnioną rzecz. To rzeczywistość zupełnie inna od tej znane sprzed kilku lat, gdy kurierzy krążyli między domami w poszukiwaniu adresów, a na koniec zostawili paczkę w oddalonym punkcie.

W przypadku paczkomatów istnieją bardzo luźne wymogi dotyczące choćby pakowania produktów. I tu dochodzimy do problemu wizerunkowego takich paczek. Na forach konsumenckich i w mediach społecznościowych użytkownicy paczkomatów skarżyli się, że w ostatnich latach zdarzało im się dostać paczkę ze sklepu, zapakowaną w:

  • pudełko po czymś innym – odbierając paczkę, nie byli pewni, co zamówili i co w niej jest;
  • strzępy folii i kartonu – tak, jakby nadawca oszczędzał każdy skrawek papieru;
  • karton przycięty i wygięty, by pasował do rozmiaru przesyłki – to sprawia wrażenie, jakby coś się zniszczyło w transporcie.

     

Szybki, bezpośredni sposób nadawania paczek do paczkomatu to dla nadawców duża wygoda. Z drugiej strony klient nie powinien mieć wrażenia, że nadawca złapał jakikolwiek kawałek kartonu czy folii leżący w pobliżu swojego biurka i byle jak zawinął w nie przedmiot – a często takie wrażenie powstaje, gdy odbieramy niechlujnie zapakowaną paczkę. Na szczęście istnieją też opakowania typu e-box, które to zapewnią i bezpieczeństwo i estetyczny wygląd paczki.

Dziesiątki wariantów kartonu pozwalają idealnie dopasować je rozmiarem i stylem do przesyłki. Dzięki temu klienci już nigdy nie będą narzekać na wygląd paczki, którą otrzymali, a później mogą ponownie wykorzystać takie pudełko.


author

Profesjonalista posiadający doktorat z nauk o e-commerce. Mądrze przekazuje zdobytą wiedzę. Zawsze naprowadzi Cię na właściwy trop, podpowie. Pamiętaj jednak, że nigdy nie rozwiąże za Ciebie sprawy. Wie, że doskonale sobie poradzisz i dobrze wykorzystasz swoje talenty.